Mity o masturbacji, czyli co jest prawdą, a co bzdurą?
Mity o masturbacji wciąż wpływają na to, jak postrzegamy własną seksualność. Kiedy ostatnio rozmawiałaś szczerze o masturbacji – nie żartując, nie aluzjami, ale naprawdę?Właśnie.
Masturbacja to jeden z najbardziej powszechnych sposobów doświadczania przyjemności. A jednocześnie owiana milczeniem. I właśnie to milczenie tworzy idealne podłoże dla mitów. Niektóre są śmieszne, inne szkodliwe, a większość po prostu daleka od prawdy.
W tym artykule rozłożymy na czynniki pierwsze wszystko, co słyszałaś o masturbacji. Sprawdzimy, co mówią badania, a co jest miejską legendą, która powinna już dawno odejść do lamusa.
Najczęstsze mity o masturbacji – fakty vs. tabu
Masturbacja daje ci dostęp do poznania własnego ciała. Uczysz się, jak działa twoja seksualność, budujesz relację z samą sobą. Zyskujesz narzędzie zdrowia fizycznego i psychicznego, które masz zawsze pod ręką.
A jednak wiele osób wciąż czuje się z tym niekomfortowo. Wstyd, poczucie winy, przekonanie, że „coś jest ze mną nie tak”. Często źródłem tych uczuć są właśnie mity, które krążą od pokoleń.
Masturbacja jest naturalna, bezpieczna i normalna. Niezależnie od tego, czy praktykujesz ją codziennie, raz w miesiącu, czy wcale – każda z tych opcji jest w porządku. Twoje ciało, twoje zasady.
Mit 1: „Masturbacja jest niezdrowa”
Fakt: Masturbacja ma udokumentowane korzyści zdrowotne.
Badania pokazują konkretne efekty: wsparcie układu odpornościowego, poprawa nastroju przez uwalnianie endorfin, łatwiejsze zasypianie dzięki relaksacji mięśni, redukcja napięcia fizycznego i psychicznego. U osób z waginą może wspierać zdrowie mięśni dna miednicy, a u osób z penisem – zmniejszać ryzyko problemów z prostatą.
Jak w przypadku każdej aktywności, możliwa jest przesada. Jeśli masturbacja zaczyna zakłócać twoje codzienne życie, relacje czy obowiązki, warto się zastanowić, czy nie stała się kompulsją. Ale samo doświadczanie przyjemności? Naturalna część życia seksualnego.
Mit 2: „Ludzie w związkach nie masturbują się”
Fakt: Masturbacja i życie w związku doskonale się ze sobą łączą.
Wiele osób zakłada, że masturbacja działa tylko wtedy, gdy nie mamy partnera lub partnerki. Tymczasem badania pokazują, że osoby w związkach masturbują się równie często, a czasem nawet częściej niż single. Dlaczego?
Z samą sobą możesz eksperymentować w swoim tempie, bez presji na „wynik”, bez myślenia o drugiej osobie. Masz czas tylko dla siebie i swojego ciała. Masturbacja istnieje równolegle do intymności, którą dzielisz z partnerem czy partnerką – każda forma bliskości ma swoją wartość.
Czasem zdarza się, że jedna osoba w związku czuje się zagrożona tym, że druga się masturbuje. Jeśli to brzmi znajomo, warto porozmawiać otwarcie – często u podstaw leży niepewność albo błędne przekonanie, że „skoro mnie masz, po co ci to”. Spokojnie wyjaśnij, że twoja masturbacja ma swoją przestrzeń, równolegle do waszej wspólnej intymności. Można też włączyć ją we wspólne chwile, jeśli obie strony czują się z tym komfortowo.
Mit 3: „Masturbacja uzależnia”
Fakt: Masturbacja sama w sobie nie uzależnia – problematyczne może być jej kompulsywne używanie.
Czasem słyszymy, że masturbacja działa jak narkotyk i prowadzi do uzależnienia. Prawda jest bardziej niuansowana.
Masturbacja uwalnia dopaminę – hormon przyjemności. Ale dopamina uwalnia się też przy jedzeniu czekolady, śmiechu z przyjaciółką czy wygranej w grze. Czy wszystko automatycznie uzależnia? Nie. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy zachowanie staje się kompulsywne, czyli wymyka się spod kontroli i zaczyna zakłócać życie.
Jeśli masturbacja sprawia, że opuszczasz ważne spotkania, rezygnujesz z relacji społecznych, czujesz się przymuszona do niej mimo braku chęci – warto porozmawiać z terapeutką lub seksuologiem. Dla większości ludzi masturbacja pozostaje zdrowym, przyjemnym sposobem na kontakt z własnym ciałem.
Mit 4: „Masturbacja powoduje problemy w seksie z partnerem/partnerką”
Fakt: Znajomość własnego ciała zazwyczaj poprawia, a nie psuje seks z kimś innym.
Ktoś ci kiedyś powiedział, że jak będziesz się masturbować, to nie będziesz potrafiła osiągnąć orgazmu z partnerem? Klasyczny mit bez pokrycia w rzeczywistości.
Masturbacja działa jak trening. Uczysz się, co sprawia ci przyjemność, jak reaguje twoje ciało, jakie tempa, ruchy czy dotyk działają na ciebie. Ta wiedza jest bezcenna, gdy chcesz to później zakomunikować komuś, z kim dzielisz łóżko. Osoby, które znają swoje ciało, częściej potrafią osiągnąć satysfakcję w seksie – bo wiedzą, czego chcą i umieją to nazwać.
Jeśli przyzwyczaisz się do jednego, bardzo konkretnego rodzaju stymulacji i wykluczysz wszelkie inne, możesz później potrzebować czasu, żeby nauczyć się reagować na inne bodźce. Ale masturbacja niczego nie psuje – potrzebujesz tylko różnorodności. Możesz eksperymentować z różnymi technikami, tempami, zabawkami. I przenosić tę otwartość też na intymność z drugą osobą.
Mit 5: „Masturbacja jest tylko dla mężczyzn”
Fakt: Masturbacja jest dla każdego, niezależnie od płci.
Jeden z najbardziej upartych mitów kulturowych. Przez lata mówiono, że kobiety nie masturbują się albo robią to rzadziej, bo „mają inne potrzeby”. Tymczasem badania pokazują, że masturbacja dotyczy osób każdej płci i każdej orientacji.
Różnica polega na tym, jak o tym mówimy. Kulturowo masturbacja u osób z penisem była bardziej normalizowana – mówiło się o niej wprost, żartowano, traktowano jako naturalną część dorastania. U osób z waginą wciąż często otacza ją tabu. Rzadziej mówimy o tym głośno, rzadziej rozmawiamy o technikach, rzadziej przyznajemy się przed sobą nawzajem.
Prawda? Osoby z waginą masturbują się i czerpią z tego przyjemność dokładnie tak samo jak osoby z penisem. Uczą się swojego ciała, eksperymentują, odkrywają strefy erogeniczne. Nie ma tu żadnej normy, która mówiłaby „ile razy to za dużo” czy „w jaki sposób to robić”. Jest tylko twoje ciało i twoja ciekawość.
Mit 6: „Masturbacja nie daje prawdziwej przyjemności”
Fakt: Przyjemność w masturbacji jest równie prawdziwa jak w seksie z kimś innym – po prostu inna.
Czasem słyszymy, że masturbacja daje „gorsze” doświadczenie, bo nie ma w niej drugiej osoby, bliskości, wymiany energii. Ale porównujemy tu jabłka z gruszkami.
Masturbacja i seks z partnerem czy partnerką oferują dwa różne rodzaje intymności. W masturbacji masz pełną kontrolę. Możesz skupić się wyłącznie na sobie, na tym, co czujesz, bez myślenia o drugiej osobie. Nie ma presji czasu, wyglądu, „wyniku”. Możesz eksplorować fantazje, które nigdy nie przyszłyby ci do głowy przy kimś. Możesz zatrzymać się w każdej chwili albo kontynuować godzinami.
Każda z tych form bliskości ma swoją wartość. Niektóre osoby opisują orgazmy w masturbacji jako intensywniejsze, bo mogą się całkowicie skupić na swoich doznaniach. Inne wolą orgazmy z partnerem ze względu na emocjonalną więź. Nie ma tu jednej prawdy. Jest tylko twoje doświadczenie.
Mit 7: „Używanie zabawek to przesada”
Fakt: Zabawki erotyczne są narzędziami – i nie ma w nich nic złego.
Wibrator, dildo, masturbator – te słowa wciąż potrafią wywołać zakłopotanie. Ale dlaczego? Akcesoria erotyczne są przedmiotami, które mogą wzbogacić twoje doświadczenie przyjemności.
Niektóre osoby odkrywają dzięki zabawkom zupełnie nowe rodzaje stymulacji. Inne używają ich do nauki i możesz eksperymentować bez presji. A jeśli w ogóle nie czujesz potrzeby ich używania? Też jest absolutnie w porządku. Nie musisz mieć szuflady pełnej gadżetów, żeby cieszyć się swoim ciałem.
Jeśli decydujesz się na zabawkę, pamiętaj o kilku rzeczach: wybieraj te z bezpiecznych materiałów jak silikon medyczny, zawsze myj je przed i po użyciu, używaj lubrykantów na bazie wody z zabawkami silikonowymi. I najważniejsze – słuchaj swojego ciała. Jeśli coś sprawia ból albo dyskomfort, zatrzymaj się.
Mit 8: „Jeśli myślisz o kimś innym podczas masturbacji, to zdrada”
Fakt: Fantazje są prywatną przestrzenią twojego umysłu i nie są zdradą.
Naprawdę częsty niepokój. Osoby w związkach czasem czują się winne, bo podczas masturbacji myślą o kimś innym niż partner czy partnerka. Albo fantazjują o sytuacjach, które w rzeczywistości nigdy by nie miały miejsca.
Fantazje działają w sferze wyobraźni, gdzie nie obowiązują zasady rzeczywistości. Możesz fantazjować o czymkolwiek – o scenariuszach, osobach, sytuacjach. I wcale nie musisz tego chcieć naprawdę. Mózg podczas podniecenia działa inaczej niż na co dzień. Pozwala ci eksplorować obrazy i sceny, które są ekscytujące właśnie dlatego, że są niedostępne, zakazane, niekonwencjonalne.
To, o czym myślisz w prywatności swojego umysłu, należy tylko do ciebie. Nie musisz się z tego spowiadać ani czuć winy. Jeśli twoje fantazje nie przekładają się na działania, które naruszałyby granice w związku, są po prostu częścią twojej seksualności. I jest z tym wszystko w porządku.
Mit 9: „Masturbacja osłabia popęd seksualny”
Fakt: Regularna masturbacja często zwiększa libido.
Logika tego mitu brzmi: skoro „wyczerpujesz” swoje zasoby seksualne w masturbacji, zostaje mniej na seks z partnerem. Ale ciało nie działa jak bateria, która się rozładowuje.
W rzeczywistości masturbacja utrzymuje twój układ seksualny w aktywności. Regularne doświadczanie podniecenia i przyjemności sprawia, że ciało łatwiej na nie reaguje. Jak trening mięśni – im częściej pracujesz z ciałem w przyjemny sposób, tym bardziej staje się ono wrażliwe i otwarte na przyjemność.
Jeśli masturbujesz się tuż przed seksem z partnerem i czujesz się potem mniej chętna, możesz dostosować rytm. Ale masturbacja nie odbiera ci energii seksualnej – chodzi tylko o timing. Dla wielu osób masturbacja przed seksem z partnerem działa wręcz odwrotnie – rozbudza ciało i ułatwia osiągnięcie przyjemności.
Mit 10: „Masturbacja to coś, z czego się wyrasta”
Fakt: Masturbacja towarzyszy ludziom przez całe życie – i nie ma w tym nic dziwnego.
Czasem słyszymy, że masturbacja to „faza nastoletnia”, że dorośli ludzie „nie powinni już tego robić”. Absurd.
Seksualność nie kończy się w określonym wieku ani nie staje się mniej ważna, gdy wchodzisz w dorosłość. Twoje ciało wciąż zasługuje na przyjemność, niezależnie od tego, czy masz dwadzieścia, czterdzieści czy sześćdziesiąt lat. Masturbacja może ewoluować – możesz odkrywać nowe techniki, zmieniać preferencje, dostosowywać ją do zmian w ciele. Ale sama w sobie pozostaje naturalnym sposobem na kontakt z sobą.
To, że ktoś twierdzi, że „już tego nie robi”, nie oznacza, że ty też musisz przestać. Twoje ciało, twoje zasady. Na każdym etapie życia.
Jak zacząć, jeśli nigdy nie próbowałaś?
Może czytasz ten artykuł i myślisz: „Okej, wszystko fajnie, ale nigdy tego nie robiłam i nie wiem, od czego zacząć”. Normalne. Nikt nie rodzi się z instrukcją obsługi własnego ciała.
Zacznij od eksploracji bez presji. Możesz po prostu dotykać swoje ciało w różnych miejscach – brzuch, uda, piersi, szyję – i obserwować, co czujesz. Nie musisz od razu celować w genitalia. Poznaj najpierw, jakie dotyki są dla ciebie przyjemne, w jakim tempie, z jaką intensywnością.
Możesz pomóc sobie atmosferą. Wyłącz światło, zapal świeczkę, włącz muzykę, którą lubisz. Stwórz przestrzeń, w której czujesz się bezpiecznie i swobodnie. Nie musisz się spieszyć. Możesz poświęcić na to pięć minut albo godzinę. Nie ma jednego „właściwego” sposobu.
Jeśli czujesz blokadę mentalną – wstyd, poczucie winy – pamiętaj, że możesz je zauważyć i pozwolić im odejść. Twoje ciało zasługuje na przyjemność. Nie musisz nikomu udowadniać, że to robisz ani spowiadać się z tego. Twoja prywatna przestrzeń.
Co zrobić, jeśli masturbacja sprawia ci dyskomfort?
Czasem zdarza się, że masturbacja wywołuje trudne emocje. Może być wstyd, smutek, niepokój, a nawet wspomnienia traumatycznych doświadczeń. Jeśli tak się dzieje, zatrzymaj się. Nie zmuszaj się do kontynuowania.
Dyskomfort w kontakcie z własnym ciałem często wynika z wcześniejszych doświadczeń – wychowania w środowisku, które demonizowało seksualność, negatywnych komunikatów o ciele, przeszłych traum. Poważne rzeczy, które zasługują na wsparcie specjalisty.
Jeśli podczas masturbacji pojawiają się flashbacki, intensywne emocje albo poczucie, że „coś jest nie tak”, rozważ rozmowę z terapeutką lub seksuologiem. Twoja przyjemność nie powinna być polem bitwy z trudnymi wspomnieniami. Zasługujesz na to, żeby czuć się bezpiecznie we własnym ciele.
Najważniejsze, co warto zapamiętać
Masturbacja jest naturalna, bezpieczna i zdrowa. Nie ma w niej nic złego, wstydliwego ani patologicznego. Daję ci dostęp do poznania siebie, do budowania relacji z własnym ciałem, do doświadczania przyjemności bez presji i oczekiwań.
Nie musisz się masturbować, żeby być „normalną”. Ale jeśli to robisz, nie musisz się wstydzić. Każda z tych opcji jest w porządku. Twoje ciało, twoje wybory.
Mity na temat masturbacji powstały w kulturze, która przez długi czas traktowała przyjemność jako coś podejrzanego, zwłaszcza przyjemność kobiet. Ale żyjemy w innych czasach. Masz prawo czerpać radość ze swojego ciała. Masz prawo eksperymentować, poznawać się, cieszyć się sobą.
Obserwuj profil KochajSie.pl na IG, aby nie przegapić powiadomień o nowych artykułach. A na razie przeczytaj:
